giełda

  1. Giełda elektroniczna – gadżetowy raj PRL-u

    Pirackie kasety

    Gdy sięgnę pamięcią w czasy nieco mniej odległe niż wymarcie dinozaurów (ech, co to były za pogrzeby…), z łezką w oku przypominam sobie klimat giełdy elektronicznej z końca lat 80. Dla wielu z nas było to miejsce zastępujące obecne weekendowe wypady do galerii handlowych. Tylko galerianek wtedy nie było… Ale nam zupełnie wystarczała nieprzebrana obfitość i różnorodność gadżetów oraz rozkosz obcowania z najnowocześniejszą technologią…