pierwiastki

  1. Instalacja Surface to koszmar

    Interaktywny stół Surface Microsoftu może i jest wielozadaniowy, ładnie wykonany, funkcjonalny i intuicyjny… ale tylko dla użytkownika końcowego. Instalacja tych urządzeń to już zupełnie inna, znacznie brudniejsza para kaloszy.

    To pierwszy taki przypadek, więc równie dobrze może wiązać się z brakiem doświadczenia autorów z FD kinesis, ale podobno przygotowanie Surface do pracy to istna pielgrzymka przez zgrzyty i problemy. Napotkane na drodze ku dotykowej przyjemności problemy zawierały takie pierwiastki jak:

    • konieczność przejrzenia instrukcji i dzwonienia do serwisu tylko po to by dowiedzieć się gdzie urządzenie ma wtyczkę zasilania i inne złącza,
    • podłączenie klawiatury i myszki w celu konfiguracji – sam ekran dotykowy okazał się niewystarczający,
    • kolejna godzina „zabawy” z ekranem multi-touch po pierwszej konfiguracji.

    Na koniec trzeba dodać, że autorzy wyraźnie zaznaczają wysoką jakość urządzenia po wszystkich tych zabiegach. Surface jest podobno rzeczywiście super intuicyjny i wygodny. Sęk w tym, że dopiero po mozolnej konfiguracji.