tapety na pulpit

  1. Centrum domowej rozrywki według Media-Tech [test]

    Firma Media-Tech znana jest przede wszystkim jako producent szerokiej gamy akcesoriów komputerowych. Oferuje sprzęt niezłej jakości w bardzo atrakcyjnych cenach. Zupełną nowością w ofercie jest seria urządzeń o wspólnej nazwie Media-Droid. Do naszej redakcji na testy trafiło jedno z nich – Media-droid Engage HQ. Jakie możliwości daje ten interesujący odtwarzacz?

    Media-Droid Engage HQ

    Media-Droid Engage HQ

    Engage HQ o oznaczeniu kodowym MT7002 to sieciowy odtwarzacz multimedialny. Producent reklamuje go jako domowe centrum rozrywki. Można zgodzić się z tym stwierdzeniem, ponieważ urządzenie oparte jest na systemie operacyjnym Android 2.3 Gingerbread, który daje właściwie nieograniczone możliwości rozwoju. Bogaty zestaw interfejsów wyjściowych umożliwia podpięcie Engage HQ do dowolnego istniejącego systemu audio-wideo. Obecność Wi-Fi, złącz USB oraz czytnika kart pozwala na odtworzenie praktycznie każdego formatu multimediów.

    Pierwsze wrażenie

    Urządzenie sprzedawane jest w niewielkim pudełku o wymiarach ok. 20 x 20 x 8 cm, co sugeruje małe rozmiary samego playera. Do odtwarzacza dołączono jeszcze skromny pilot oraz zasilacz sieciowy. O przewody połączeniowe użytkownik musi zatroszczyć się sam. Przy takiej liczbie interfejsów dogodzenie każdemu byłoby praktycznie niemożliwe, może więc brak kabli jest lepszym rozwiązaniem.

    Mały i zgrabny, ale zbyt łatwo się kurzy

    Mały i zgrabny, ale zbyt łatwo się kurzy

    Sam player wygląda ciekawie. Lekko rozszerzająca się do góry obudowa, kwadratowa konstrukcja oraz bardzo mała grubość w połączeniu z czernią fortepianową dają wrażenie smukłości i elegancji. Jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, plastiki wydają się porządne, a urządzenie wygląda solidnie.

    Przycisk włączania oraz kontrolka na przednim panelu, przy której jest ukryty odbiornik podczerwieni z pilota, w czasie pracy świecą się na niebiesko. Na czuwaniu podświetlenie zmienia kolor na czerwony. Interfejsy rozmieszczone są na dwóch ściankach urządzenia. Z boku są czytnik kart SD oraz jeden port USB. Pozostałe złącza zgrupowano ciasno na tylnej ściance obudowy.

    Ogólne wrażenie estetyczne jest więc bardzo pozytywne, choć wszędobylska ostatnio czerń na wysoki połysk nie pozwoli utrzymać urządzenia w należytej czystości. Podobnie w kwestii zarysowań – odnoszę wrażenie, że górną powierzchnię dość łatwo będzie uszkodzić.

    Zawartość pudełka

    Pilot dołączony do zestawu jest bardzo skromny. To niestety jedna z różnic pomiędzy modelem Engage HQ a Engage HQ Pro. W testowanym modelu zasilany dwoma paluszkami AAA pilocik, bo tak go trzeba nazwać, jest właściwie niepotrzebnym gadżetem. O ile obsługa samego systemu Android jest jeszcze znośna, to uruchomienie jakiejkolwiek aplikacji i poruszanie się po niej jest po prostu niewykonalne.

    Pilot, a raczej jego kiepska namiastka

    Pilot, a raczej jego kiepska namiastka

    Zasilacz 230V z wyjściem stałonapięciowym jest dobrym rozwiązaniem, a ostatnio już właściwie standardem. Wprowadzanie napięcia zmiennego do urządzeń nie było do końca bezpieczne. Zasilacz podczas pracy grzeje się umiarkowanie, podobnie zresztą jak całe urządzenie. Dodać należy, że Media-Droid jest zupełnie bezgłośny, na wszystkich układach scalonych zastosowano pasywne sposoby chłodzenia. Duży plus, zwłaszcza że zastosowany procesor może się grzać podczas pracy i umieszczenie w playerze wiatraczka nikogo by nie dziwiło.

    Specyfikacja techniczna

    Informacje o podstawowych parametrach technicznych zamieszczone na stronie producenta oraz w instrukcji pokazują, że mamy do czynienia z urządzeniem, które tak naprawdę jest komputerem w miniaturowej obudowie. Istotne parametry to m.in.:

    • System operacyjny Android 2.3
    • Procesor ARM Cortex A8, 1,2 GHz 512k pamięci podręcznej L2
    • Pamięć RAM: 512 MB DDR2
    • Pamięć wewnętrzna 2 GB NAND Flash
    • Wbudowany moduł WiFi 802.11b/g/n i 100 Mbit karta LAN (gniazdo RJ45)
    • Wbudowany czytnik kart pamięci: SD/MS/MMC o pojemności do 32 GB
    • Dwa porty USB 2.0 umożliwiające podłączenie urządzeń peryferyjnych, takich jak: mysz, klawiatura, dysk HDD, itp.
    • Wyjście HDMI 1.3
    • Wyjście CVBS
    • Wyjście Audio Stereo R/L
    • Wyjście cyfrowe audio
    • Obsługiwane plik wideo: MKV, ASF, RM, RMVB, MP4, MOV, AVI, WMV, 3GP, DivX
    • Obsługiwane pliki audio: MP3, APE, WMA, FLAC, AAC, AAC +, OGG, WAV
    • Przeglądanie stron WWW
    • Obsługa Flash 10.3
    • Dostęp do portali społecznościowych: Facebook, Twitter, YouTube i innych
    • Zarządzanie pocztą e-mail
    • Obsługa eMagazynów i eBooków
    • Obsługa: Internet Video/Audio/Radio/TV
    • Tysiące darmowych i płatnych aplikacji: gier, narzędzi, wzorów i wielu innych dostępnych w Android Markecie
    • Zasilanie: zewnętrzny zasilacz 110-240, 1A @ DC 12 V 2 A
    • Rozmiar: 190 x 190 x 27 cm
    Złącze USB i czytnik kart z boku obudowy

    Złącze USB i czytnik kart z boku obudowy

    Komplet złącz z tyłu obudowy

    Komplet złącz z tyłu obudowy

    Przeglądając pobieżnie specyfikację, można pomyśleć, że urządzenie potrafi wiele. A jak jest w praktyce?

    Pierwsze uruchomienie

    Pierwsze podłączenie za pomocą przewodu cinch (analogowy przesył obrazu złączem CVBS oraz dwa kanały audio) było złym rozwiązaniem. Jakość obrazu na dużym telewizorze Full HD była po prostu fatalna. Szybkie przełączenie się na przewód HDMI pozwoliło na komfortowe dalsze użytkowanie sprzętu. Player domyślnie ustawił się na pełną rozdzielczość 1080p, co dało idealny obraz. Jakość przesyłanego obrazu nie budzi zastrzeżeń, kolory wyświetlane są poprawnie. Nie polecam więc podłączać urządzenia przez złącze analogowe.

    Pulpit systemu po uruchomieniu odtwarzacza

    Pulpit systemu po uruchomieniu odtwarzacza

    Dostępne rozdzielczości ekranu

    Dostępne rozdzielczości ekranu

    Po uruchomieniu, które zajmuje około 15 sekund, oczom ukazuje się pulpit systemu z kilkoma ikonami. Pilot w dłoń i zaczyna się żmudne przesuwanie po kolejnych ikonkach w celu dotarcia do tej pożądanej. Wygląda to bardziej jak ciężka praca niż przyjemna zabawa nowym gadżetem. Tu z pomocą przychodzą porty USB, które obsługują myszy oraz klawiatury. W specyfikacji producenta napisano, że mogą to być dowolne peryferia. W praktyce na ok. 10 różnych urządzeń (myszy, klawiatury, zestawy bezprzewodowe itp.) Media-Droid nie poradził sobie z jednym bezprzewodowym zestawem. Poza tym wszystkie urządzenia rozpoznawał prawidłowo.

    Producent do testów przekazał nam również bardzo ciekawą bezprzewodową klawiaturę zintegrowaną z touchpadem (krótki test ukaże się na blogu za kilka dni). Tu okazało się, że touchpad nie do końca prawidłowo kalibruje się na pulpicie. Producent poradził, aby nadajnik podłączyć do Media-Droida przez dowolnego huba USB. Rozwiązanie to faktycznie wyeliminowało problem. Od tej pory można było w pełni cieszyć się wszystkimi możliwościami zainstalowanego systemu.

    Klawiatura Media-Tech, z którą był testowany odtwarzacz

    Klawiatura Media-Tech, z którą był testowany odtwarzacz

    Podstawową czynnością było skonfigurowanie połączenia Wi-Fi. Odtwarzacz bardzo szybko połączył się z Siecią. Poziom sygnału był dobrej jakości mimo dużego oddalenia od routera. Wnioskować należy, że wbudowana antena ma niezłe parametry. Ustawienia Sieci oczywiście zapamiętały się w systemie. Po wprowadzeniu prawidłowej daty i godziny udało się bez problemu zalogować na konto gmail, co, jak wiadomo, jest konieczne,  aby korzystać z większości ciekawych funkcji. Przede wszystkim wymagane jest przy ściąganiu czegokolwiek z Android Marketu.

    Działanie systemu

    Ze strony software’owej trudno wszechstronnie przetestować takie urządzenie. Wiadomo, że mnogość aplikacji dostępnych w Markecie umożliwi właściwie otworzenie każdego pliku. Istotnym elementem jest płynność odtwarzania, np. filmów. Wszystkie formaty, których odtwarzanie deklaruje producent, działają bez zarzutów. Nie przycinają się (nawet duże pliki MKV), napisy wyświetlane są prawidłowo, nie ma problemów z polskimi czcionkami.

    Dyskusyjna pozostaje kwestia głośności odtwarzanego dźwięku. Właściwie logiczny poziom uzyskuje się przy ustawieniu skali na maksimum. Regulować dźwięk najwygodniej jest za pomocą telewizora lub zestawu audio. Nie przeszkadza to bardzo w użytkowaniu, jednak trzeba się przyzwyczaić.

    Odtwarzacze multimedialne, takie jak ipla, działają prawidłowo, choć przy dużej ilości danych upakowanych na ekranie da się zauważyć lekkie spowolnienie. Aplikacje umożliwiające odtwarzanie rozgłośni radiowych działają szybko i bez zarzutów.

    Na niektórych testowanych grach dało się zauważyć ścinanie obrazu i spowalnianie. Popularne ostatnio Angry Birds spowalniały w momencie uwalniania ptaka z procy. Przeglądanie Internetu w domyślnej przeglądarce nie sprawiało większych problemów. Strony wyświetlały się prawidłowo, nawet te wykonane we Flashu.

    Urządzenie pozwala na przeglądanie treści multimedialnych z dowolnych nośników podłączanych do portu USB. Podczas testów nie udało się znaleźć nośnika, z którym Media-Droid by sobie nie poradził. Wszelkie dyski, pendrivy, aparaty cyfrowe czy czytniki kart, nawet egzotyczne „Made in China”, działały prawidłowo i były bardzo szybko wykrywane w systemie. Pamięci przenośne mogą być sformatowane w dowolnym z popularnych systemów plików (FAT16, FAT32, NTFS).

    Parametry pamięci wewnętrznej

    Parametry pamięci wewnętrznej

    Użytkowanie jest więc proste i intuicyjne. Przed osobami choć trochę obytymi z systemem Android odtwarzacz otwiera właściwie nieograniczone możliwości. Tysiące aplikacji ze sklepu Android Market pozwalają na pełną personalizację urządzenia. Nie ma większego sensu wymieniać ich tutaj. Mogę powiedzieć tylko tyle, że wszystkie, których używam w moim telefonie, działały również na tym odtwarzaczu. A jest ich sporo, niestety.

    Braki w tłumaczeniu systemu

    Braki w tłumaczeniu systemu

    Po pobieżnym przejrzeniu opcji menu rzuca się w oczy niepełne tłumaczenie. Sporo opcji występuje w języku angielskim. Trafiają się również takie pozycje jak Informacje o telefonie. Nic mi nie wiadomo o telefonicznych aspiracjach tego urządzenia…

    "Informacje o telefonie" ?

    Informacje o telefonie?

    Podsumowanie

    Reasumując, odtwarzacz z systemem operacyjnym Android 2.3 ma w sobie ogromny potencjał. Wykorzystanie szybkiego procesora oraz sporej pamięci RAM pozwala na płynną pracę z większością aplikacji i materiałów multimedialnych. Cała eksperymentalna seria urządzeń Media-Techa, czyli wszystkie sprzedawane pod szyldem Media-Droid: Master-mid GPS (MT7000), Engage HQ Pro (MT7001) oraz powyżej testowany, stanowią ciekawe rozwiązania dające wiele radości z ich użytkowania. Oparte są na systemie Android 2.3 Gingerbread, który daje ogromne możliwości zwiększenia funkcjonalności.

    Podczas testu właściwie nie udało mi się jednoznacznie znaleźć minusów urządzenia. Owszem, można się przyczepić do fortepianowej czerni, której akurat wybitnie nie lubię. Może pojawiały się momentami lekkie zacięcia obrazu w bardziej wymagających aplikacjach. Jakość obrazu przesyłanego złączem CVBS była wybitnie kiepska, ale przecież kto teraz używa takiego sposobu przesyłu, mając do dyspozycji HDMI?

    Generalnie więc moja ocena będzie bardzo pozytywna, co jest dla mnie dość dużym zaskoczeniem, ponieważ do tego typu rozwiązań podchodzę z dystansem. Tworzenie takich odtwarzaczy wydaje mi się przerostem formy nad treścią, produkowaniem niepotrzebnych gadżetów. Tym bardziej cieszę się, że Media-Droid tak pozytywnie mnie zaskoczył.

    Media-Droid MT7002

    Oceniamy: Sieciowy odtwarzacz multimedialny

    CechaNota w skali 1-5Waga noty
    Wykonanie4,510 %
    Dodatkowe wyposażenie210 %
    Obsługa urządzenia410 %
    Jakość wideo3,515 %
    Prędkość działania4,515 %
    Możliwość konfiguracji515 %
    Wszechstronność515 %
    Wrażenie testującego4,510 %
    Ocena końcowa4,2-

    Media-Droid Engage HQ

    • ogromna wszechstronność dzięki systemowi Android
    • nieograniczone możliwości konfiguracji
    • porty USB obsługujące huby oraz myszy i klawiatury
    • bezgłośna praca
    • obsługa sieci przewodowej oraz bezprzewodowej
    • fortepianowa czerń
    • ubogie wyposażenie dodatkowe
    • pilot
    • braki w tłumaczeniu menu
    • jakość obrazu na CVBS

  2. Player 3D Manta PMP01 - kosztuje grosze i nie wymaga okularów [test]

    [...], że nie znalazłem opcji zmiany tapety… Prócz ikon na pulpicie znajduję się informacja o stanie naładowania baterii[...]

    Player 3D Manta PMP01 – kosztuje grosze i nie wymaga okularów [test]
  3. Przeźroczyste ekrany OLED od LG i Samsunga

    [...] i jak na razie jest to tylko prototyp. Pulpit Windowsa, kalkulator oraz wideo z fajerwerkami widać[...]

    Przeźroczyste ekrany OLED od LG i Samsunga
  4. Świetlna tapeta zamiast ekranu OLED?

    [...]. Jego koncepcja świecącej tapety ma szansę się ziścić. Obyśmy tylko nie musieli czekać na nią kilkadziesiąt lat[.] wystroju pomieszczeń każdego dnia.Czy w przyszłości będziemy podłączali do tapety laptopa by zgrać nowe[...]

    Świetlna tapeta zamiast ekranu OLED?
  5. GE - nowa prezentacja oświetlenia OLED

    [...] jak tapety lampy wieszane na ścianach i jasne oświetlenie domów?[...]

  6. Philips Flavors z wymienną, kolorową ramką

    [...] i tapety by być z niego zadowolonym. Wystarczy znakomitej jakości obraz.[...]

    Philips Flavors z wymienną, kolorową ramką
  7. BumpTop 3D. Multitouch we wszystkim

    [...] komunikacji. Mi szczególnie podoba się trójwymiarowy pulpit. To zupełnie inne podejście do organizacji[...]

    BumpTop 3D. Multitouch we wszystkim
  8. Era OLED rozpocznie się za dwa lata

    [...] - cienkie panele z jasną poświatą będzie można wieszać na ścianach jak tapety czy obrazy, a nawet owijać[...]

    Era OLED rozpocznie się za dwa lata
  9. Nokia N97 w telewizorze

    [...]. Pulpit telefonu pojawi się od razu na ekranie telewizora, a my będziemy mogli przejść do podziwiania[...]

    Nokia N97 w telewizorze
  10. Nietypowe wykorzystanie LCD – tablica rozdzielcza samochodu w stylu SF

    [...], ale interaktywny pulpit podobny do tego z ekranów komputerów. Mamy ochotę na same wskaźniki – proszę bardzo. Chcemy[...]

    Nietypowe wykorzystanie LCD – tablica rozdzielcza samochodu w stylu SF
  11. Recenzja: Samsung LE32A756 na szóstkę z plusem

    [...] "treści". Hmm... to mniej więcej tak jakby na pudełku z telefonem komórkowym napisać, że ma tapety[...]

    Recenzja: Samsung LE32A756 na szóstkę z plusem